poniedziałek, 29 lipca 2013

Martwa natura w węglu 2



Miałam za zadanie ćwiczyć rysowanie wszystkich tych fałdek i marszczeń. Trochę to czasochłonne i męczące, ale jak trzeba to trzeba. Zajęło mi to z 3-4 godziny, format A1. Przy okazji na zdjęciu macie  moje skarpetki w pandy, ach ten artyzm ^.^".

3 komentarze:

  1. Świetna kreska! Z niecierpliwością czekam na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ła, bardzo, baardzo dziękuję :3. Ja za to czekam na więcej filcowanych sówek ;).

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń