Blog o tym jak radzę sobie w spełnianiu postanowienia o ćwiczeniu własnych umiejętności z zakresu rysowania i malowania. Kawał drogi przede mną, ale jest duża szansa że mi się nie znudzi i łatwo się nie poddam. A więc do dzieła!
piątek, 2 sierpnia 2013
A tymczasem... Marwa natura w węglu 3
A tymczasem dodaję kolejną martwą naturę rysowaną na zadanie domowe w czerwcu :D. Tym razem to nie owocki i szmatki, za to moje kochane krzesło do góry nogami. Tak jak w poprzednich pracach, rysowane na brystolu A1. Niestety zdjęcie było robione jeszcze przed zakupem nowej gumki chlebowej, więc są ślady porozmazywanych paluchów ^.^".
Wakacyjne bochomazy
Z racji tego, że są wakacje i chwilowo nie mam zajęc polegających na malowaniu garnków, jabłek i pędzli, chciałam Wam pokazac co maziam w wolnych chwilach. Z reguły są to postaci w nieco "kreskówkowym" stylu, czyli coś co bardzo mi się podoba (choc nie w moim wykonaniu, przynajmniej jeszcze). Wspominałam w pierwszym poście że lubię komiksy, fajnie byłoby kiedyś zacząc tworzyc jakieś czteropanelowe paski, a może potem dłuższe historyjki... Ale póki co długa droga przede mną. Kiedy malowałam Burzę (tak właśnie, Burzę) niejaki troll o imieniu Roksana wył mi przy uchu koncerty skrzypcowe, więc jakby coś było krzywo i nieładnie to zgłaszac się do niej proszę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
